Drzazgi

Autor: Jakub Sajkowski, Gatunek: Poezja, Dodano: 14 stycznia 2012, 19:36:51

Drużynowy każe chłopcu naostrzyć kij, później 
włożyć go do ognia. A my? Czy jesteśmy

w stanie odpowiedzieć tym samym,
gdy ruchy mamy spowolnione

jak w powietrzu tężejącym od mrozu? Mówię my,
bo takie jest zagęszczenie terenu,

choć wcale nie ma mostów. Nigdy nie wiem,
dlaczego nie masz siły mówić, kiedy 

odwracasz się plecami. Niezależnie od wszystkiego,


jesteśmy połączeni horyzontalnie
jak osobne włókna w kawałku drewna.
Kiedy chłopcy z piątej klasy

bawią się ogniem,
niepostrzeżenie stajemy się jednym.

Komentarze (7)

  • po przeczytaniu odnosząc do tzw. przeciętnej osoborealności zastanawia mnie czy grubo po piątej klasie jest wogóle moźliwe braterstwo czy juź tylko wspólnota interesów.

  • ogromnie lubię ten wiersz

  • a mnie jakoś nie ruszył - sorry :)

  • horyzontalnie?

  • "jesteśmy połączeni horyzontalnie
    jak osobne włókna w kawałku drewna"

    no wlasnie, ja jako niedzielny drwal powiedzialbym, ze z tymi wloknami to nie jest zawsze tak--wiazy i graby maja te wlokna pofaldowane i dlatego sa tak oporne dla siekiery

  • Kubo , niewatpliwie w Twojej poetyce:))Dodatkowo odbieram podskórnie jako quasi replikę na "Drzazgę" Lipskiej?Czy sie nie mylę?:))

  • Ola - w zasadzie to faktycznie zastanawiam się czy to słówko jest tu w ogóle potrzebne, thx:)
    Jarek - przyznam się szczerze że "Drzazgi" nie znam
    ale postaram sie ponać:)
    dzięki!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się