Open air

Autor: Jakub Sajkowski, Gatunek: Poezja, Dodano: 03 sierpnia 2014, 13:38:34

Pies trzyma w pysku papierówkę, lecz jej nie je,

bawi się, przenosi z miejsca na miejsce,

każe sobie odebrać. No to co, gramy? Apage

 

apaszko smyczy, wężu owinięty wokół szyi,

będą cię nosić, będziesz się zlewać ze skórą

ludzi tego miasta. Paris Hilton Winograd.

Paris Hilton Dębca. Paris Hilton

 

Grunwaldu. Mogłoby na tej przestrzeni powstać wszystko,

na razie jest coś pomiędzy trasą

do elitarnych wyscigów konnych, a polem

do końskich zalotów zapijaczonego brygadzisty.

 

Chciałbym być dla nich miły, ale z braku drzwi

muszę otwierać przed dziewczętami

klapy do śmietników. To miejsce

 

jest jednym wielkim placem budowy,

stadionem w kształcie wielkiej larwy

żerującej na mięsie tego miasta.

 

Komentarze (6)

  • nie gadaj, są gorsze miasta, byłeś w Pile? a w Wołominie? ;p

  • a tak poważnie: surówka, zaczyn. w tej chwili ni proza ni wiersz.

    • . .
    • 04 sierpnia 2014, 21:18:29

    Jędrne i esencjonalne.

    Po wczorajszej wizycie w zoo zacząłbym tak:

    Surykatka trzyma w pysku winogrono, lecz go nie je,
    bawi się, turla z kącika w narożnik,

  • To o Poznaniu? Interesujące.

  • "Dziewczęta" zupełnie niepotrzebnie ten tekst anachronizują.

  • Intuicja podpowiada mi jednak, że jest to tekst skończony, może nie jest przesadnie efektowny ani nie najlepszy jaki napisałem, ale wydaje mi się że jest jednak wewnętrznie spójny, i ma wszystkie klocki tam gdzie zasadniczo chciałem żeby miał ;)

    Uwaga o "dziewczętach" natomiast niegłupia, dziękuję :)

    Zdecydowanie o Poznaniu, miasto które ma fajne wskaźniki gospodarcze i niefajne układy mafijno-kibolsko biznesowe, oraz miasto pracy organicznej, stawiające na sport oraz himalaje hipokryzji za zasłoniętymi firankami.
    "Zurbanizowana wieś", jak niedawno w jakimś wywiadzie ujął Mariusz Grzebalski ;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się