Planty. Rezerwat Indian
Mógłbym nam znaleźć inne miejsce zamieszkania,
ale wszyscy, których znam, Ewo, wyrośli na rewolwerowców.
Snują się w tę i nazad, z przekrwionymi oczami,
wyprani z życia, ale głód tylko wzmaga ich czujność.
Wiesz, że minęło już półtora roku? Czas,
kiedy tylko sny są zupełnie fizyczne - coś w środku rośnie
i nie potrafi wyjść, chociaż może bardziej
rozlewa się jak krwotok wewnętrzny,
trudno w zasadzie powiedzieć skąd.
Półtora roku? Byłoby już z tego dwoje dzieci, którym nikt
nie potrafi przeciąć pępowiny. Starszy i młodszy brat
w jednym ciele, zwalczający się nawzajem.
Komentarze (4)
-
- jacek kukorowski
- 20 stycznia 2012, 16:39:21
świetny wiersz, bardzo gadający do mnie!
drobne uwagi:
3 wers - zostawiłbym tylko "snują", a bez "w tę i nazad", bo dopowiada niepotrzebnie.
4 wers - "wyprani z życia" tak na granicy, z lekkim wskazaniem na wycięcie (wydaje mi się w kontekście tematu zbyt trywialne).
"Snują się z przekrwionymi oczami,
głód wzmaga ich czujność."
lub jakoś inaczej, ale bez preładowania i dopowiedzeń.
5 wers bez "że", 6 - bez "tylko"
wogóle druga cząstka jakby znów dopowiedziana, albo wręcz przegadana - generalnie wiadomo o co chodzi, ale po co aż tak mocno krzyczeć?
są dwie możliwości:
"Wiesz, minęło już półtora roku? Czas,
kiedy sny są zupełnie fizyczne - coś w środku rośnie
i nie potrafi wyjść, chociaż może bardziej
rozlewa się jak krwotok
(trudno w zasadzie powiedzieć skąd)."
"Wiesz, minęło już półtora roku? Czas,
kiedy sny są zupełnie fizyczne - coś w środku rośnie
i nie potrafi wyjść."
optowałbym za drugą wersją....
płońta rewelacyjna! strzegł Bóg, jeśli zmienisz w niej cokolwiek ;)
pozdrawiam z kukorzewa :) -
- Łukasz Kuźniar
- 20 stycznia 2012, 19:13:33
Nie ma wątpliwości, że to świetny wiersz. :)
-
- Magda Gałkowska
- 20 stycznia 2012, 20:42:38
wiersz znam jak swój własny. zero uwag.
-
- Waldemar Kazubek
- 22 stycznia 2012, 16:34:08
Ale mnie więło!